piątek, 31 stycznia 2014

...

9:38 w ramach strawa dla umysłu: jajecznica, kawa i grahamka.
11:51 przestój intelektualny, pobudzenie twórcze, zimne stopy.


12:48 dowiaduję się, że zmarła Nina Andrycz. 101. piękny wiek. jak ciocia Władzia.
12:58 ryż z sokiem malinowym. przerwa na reklamę Fundacji "DOM TYMIANKA"
17:26 We all have two lives. The second one starts when we realize that we only have one ~ T. Hiddleston. inspirująca myśl.
21:03 hm. wiem/nie wiem. trudno powiedzieć. ten dreszczyk. zapach napalmu o poranku.

2 komentarze:

  1. Witaj!
    Cyniu, klikałam w Twój adres i dwukrotnie pokazywał się napis , ze nie ma takiego blogu i "jak chcesz, możesz założyć blog o takiej nazwie", już myślałam, że zlikwidowałaś... Odpowiedziałam u siebie... sądzę , że nasze sporne zapatrywania nie wpłyną na nasze relacje, przynajmniej tego oczekuję od osoby, w której cenię szczerość odpowiedzi i chęć podejmowania tematu. Jedno pewne - nie ma we mnie złości czy niechęci, po prostu lubię ludzi.
    Co do jajecznicy to najlepsza na śniadanie, przez lata niemal codziennie ją jem, teraz ostatnio mi się trochę zmieniło i czasem jem co innego. W mojej rodzinie jest jeden prawie stulatek, uczestnik walki pod Monte Cassino, na stulecie urodzin szykuje wielka uroczystość rodzinna, oby dożył...
    Dotknęła mnie śmierć Niny Andrycz, podziwiałam Jej kunszt aktorski... Pozdrawiam - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bardzo wiem, jak uprzejmie napisać, że twoje oczekiwania nie mają dla mnie wielkiego znaczenia. Chyba się nie da. Nasze relacje są od dawna ustalone i nic się pod tym względem nie zmieniło.

      Nina Andrycz wydaje mi się ciekawą postacią. Nie widziałam jej natomiast na scenie, a w filmie grała jeden typ roli, więc trudno jest mi cokolwiek powiedzieć o jej aktorstwie.

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days