niedziela, 26 stycznia 2014


budyń z sokiem malinowym.
myślę o opętaniu w kontekście dysocjacji.
oglądam ramotę pt. "Sklamalam". łeb mi pęka.
i jeszcze miałam zapisać, że wczoraj śniła mi się niewidziana wieki całe koleżanka Gosia P. oczywiście włóczyłam się z nią po egzotycznych, nadmorskich miejscowościach, jak to ja.

2 komentarze:

  1. Wchodząc tutaj, pomyślałam , co też Cynia napisała skrótowo...
    Jest budyń z sokiem malinowym, z tym akurat najlepszy... Może mi się przyśni, bo zaraz idę spać...
    Gdy głowa boli , dobrze ochłodzić ręcznikiem zmoczonym w zimnej wodzie... Dobranoc - Krystyna

    OdpowiedzUsuń

miłego dnia. have the nicest of days