sobota, 8 marca 2014

bądź pozdrowiony późny poranku

wczoraj dopiero po 22 wróciłam ze ścigania zła w Capitolu. z własnej inicjatywy prawdopodobnie nie wpadłabym na pomysł pójścia do teatru muzycznego na spektakl z piosenkami z Bonda, nie moje klimaty (w temacie konwencji zaskoczyłam przy Duran Duran), ale było ok. absurdalne zakończenie i fantastyczny dźwięk.

w dzień kobiet życzę wszystkim i sobie samej więcej luzu. (na śniadanie rozmaryn, cząber, słodka papryka, kefir, burak w kapsułce). i dużo miłości.

4 komentarze:

  1. Luzu i czasu nieograniczonego dla nas samych;))

    I tylko dla nas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasu tak, chociaż czasami ... c z a s a m i ... to chciałabym z kimś.

      Usuń
  2. Też życzę wszystkiego najlepszego...
    Co do śniadań to lubię konkretne... Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto powiedział, że nie konkretne ...

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days