sobota, 22 marca 2014

i to nie jest nasze ostatnie słowo

wczoraj odpadających gum ciąg dalszy. włożyłam nowe półbuty i natychmiast otarłam sobie pięty. do Iwki pojechałam od razu po pracy jako pogotowie koreczkowe (jaka tam praca. kucałam i wstawałam czternaście razy i wykrywałam sprzeczności w kazaniu). z kolegą Mirem, Ilką, Asią i Agą siedziałyśmy przy drinkach do 23. grałam też z Hanią w ręczną i karmiłyśmy się paluszkami. płaszcz w kratkę, ale w powietrzu przyjemne ciepło nawet w ciemności. wiosna jest piękna.







pierwsze zdj. zrobione przez Hanię, lat 1 i 1/2.

5 komentarzy:

  1. Już zapiszę sobie blog.Muszę uważać tylko co jem i piję i będzie ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u ciebie będzie lepiej.

      Usuń
  2. Mnie najbardziej podoba sie Hania!!zjadlabym ja zamiast koreczkow;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Hania wygląda na taką osóbkę, którą można jeść łyżkami :).

      Usuń
  3. To było miło! Więcej takich sympatycznych spotkań życzę - Krystyna

    OdpowiedzUsuń

miłego dnia. have the nicest of days