czwartek, 20 marca 2014

po godzinach obserwowania jak zeschłe gumy do żucia lądują na podłodze odłupane szpachelką wróciłam do domu i gdy wychodziłam z samochodu zapachniało mi kwiatami dzikiej śliwki i forsycji. wiosna przyszła właśnie tak.

4 komentarze:

  1. Rzucanie gumy do żucia to plaga, wyjątkowo wstrętne zachowanie, denerwujące, gdy tak guma przyklei się do buta, nie sposób ją od razu wyczyścić, trzeba się natrudzić... Napisałaś o tym bez emocji...
    Żujesz gumę? Bo ja nie! Dobranoc - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem żuję. Przyklejanie jej od spodu do ławki to insza inszość.

      Usuń
  2. Fajne to zdjęcie "Droga do do domu". Mój kotek zachowuje się podobnie do Twojego tylko śpi na parapecie, teraz jest chory - ma katar. Co do tatuaży mi także podobają się kolorowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że leczysz tego kotka. Katar jest dla kotów bardzo niebezpieczny.

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days