sobota, 22 marca 2014

wiosnujemy się

hugh?



taka zima ... taka była zima, że zużyłam do szczętu swoje letnie japonki. po raz kolejny udało się naszemu stadu doczekać wiosny w niezmienionym składzie. wiosnujemy więc. dom pachniał dzisiaj stygnącym ciastem drożdżowym i pasztetem z wątróbki. w powietrzu latały cytrynki (Gonepteryx rhamni) i pierwszy obudzony trzmiel z domu nieznanego. rzeczy pęcznieją i rosną.



żuraw sobie leci na północny zachód. kafelków grespanii przybywa w łazience. ma pod wpływem oglądania dr Szczyta stwierdza, że w całym stadzie tylko ona i Muszka nie miały operacji. może malutki lifting na wiosnę?


4 komentarze:

  1. czekam na prawdziwe ciepło i trochę porobić jeszcze w ogrodzie.Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przed czterdziestką lifting...?
    Do tej pory nie miałam i jakoś wyglądam....
    Ciasto drożdżowe - zawsze pyszne i zdrowe! Smacznego! - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak wyglądasz. Dziękuję :)

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days