piątek, 28 marca 2014

y?

byłam w To ze znajomymi. jeden z nich, który miał twarz pewnego nie widzianego od lat Piotrka (z którym kiedyś nie poszłam do kina) spotkał na mieście mojego ex. wybrałam się więc do jego domu, który wcale tak nie wyglądał, jak wyglądał w tym śnie. i weszłam. obecna żona siedziała w kuchni. wyłączyłam odkurzacz i zapytałam o Ginę. okazało się, że kota zginęła piątego. nic więcej nie chciałam wiedzieć. zabrałam parasolkę i wyszłam. deszcz padał.

1 komentarz:

  1. Sny zaskakują niedorzecznością, jednocześnie sa przekazem podświadomości... Krystyna

    OdpowiedzUsuń

miłego dnia. have the nicest of days