czwartek, 24 kwietnia 2014

do pracy

na nospie, przedzieram się przez drobne życia. do jednego, wielkości groszku z różkami, wracam i przenoszę je na mokrą trawę.

8 komentarzy:

  1. Oj a ja mam myśli mordercy, bo w ogrodzie robią same szkody te maleństwa z różkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy jak zdefiniuje się słowa "szkoda". Np. u ludzi to się nazywa śniadanie :).

      Usuń
  2. inspiruje mnie mokra trawa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cyniu, przenoś uważnie, byś czegoś nie zagubiła...
    Ważne to ile i jak zdołamy przeni9esc - Krystyna

    OdpowiedzUsuń

miłego dnia. have the nicest of days