środa, 30 kwietnia 2014

to niemożliwe,

żeby to był ten sam chrabąszcz, którego wczoraj w tym miejscu przewróciłam z grzbietu na brzuch (czy chrabąszcze mają brzuchy?). a jednak stał sobie tym razem na pewnych nogach taki koleżka i musiałam go omijać ... chcę sobie wyobrażać, że mówił mi "narta", "no to do roboty, ty do roboty i ja do roboty" czy coś w tym guście ...

w poniedziałek miałam mały kryzys egzystencjalny, bez powodu, chociaż ... dowiaduję się, że bilety na koncert Ale kosztują 269 €, a  Rysiaczka, który robił wszystko co rysiowe nie ma już wśród żywych kotów. Łza musi spłynąć, takie są prawa grawitacji. albo inaczej: powód był na poziomie komórkowym i jedyne co można zrobić to nie iść spać w takim stanie. Małach zemdlał na Berku w Chorzowie, więc nie tylko ja miałam kiepski tamten wieczór. nie ma tego złego; rozmawiałam z Jadzisią i jesteśmy jakby umówione, mam na oku zbereźną książkę o tatuażach Lombroso, a jutro Dzień Bez Budzika. klipy z Jeanette śpiewającej z playbacku ¿Por qué te vas? są po prostu dramatyczne, więc niech będzie tylko muzyka. muzyka jest jak woda. TUTAJ.

2 komentarze:

miłego dnia. have the nicest of days