niedziela, 11 maja 2014

10:35

widzę końcówkę pomarańczowej smyczy znikającej za bukszpanem
dotykam kolczastych gałązek róży
czuję słońce na twarzy
smakuję ból gardła
słyszę szum wiatru i gadanie wróbli latających nad głową
wącham zapach zieleni po nocnym deszczu

5 komentarzy:

  1. Tu u nas jakoś wróbli nie ma, a za to słowiki spać nie dają.. choć noce zimne. a koty też nie śpią przecież..nierozumne ptaszyska...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wróbli zatrzęsienie, ale też mamy żywopłoty i dzikie wiśnie specjalnie dla nich.

      Usuń
  2. Zmysłami dotykasz życia, Cyniu.
    Wiesz, że żyjesz.
    Najlepiej odnajdujemy się w najprostszych rzeczach - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie, co z wróblami? Rozmawiałyśmy dzisiaj z koleżanką o tym, ze wróble gdzieś zniknęły.
    Pomór je wytrzebił czy co....?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzisz, że gdy piszę o wróblach, tzn. że zniknęły?

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days