sobota, 17 maja 2014

i jeszcze lało bardziej ...

przejaśnienie przyszło dopiero ok. 7 wieczorem. Ewelki serce coś do niej dzisiaj natrętnie gadało i karetka stała przed uczelnią przez jakąś godzinę. to był w ogóle bardzo mówiący dzień. elearning powiedział mi, że nie jestem gotowa na koło ze statystyki, a wirtualna u., że pora zdecydować się na jakieś seminarium. we Wroc jest Noc Muzeów, ale ja planuję Noc Anovy-i-Innych-Testów-Parametrycznych. czytam też sobie o kobietach w Sudanie. Sudan jak Sudan. zerknij na wypowiedzi Terlikowskiego i Oko, i już wiesz, że głupcy są wszędzie, żadna szerokość geograficzna od nich nie uchroni. potem dla odkażenie warto posłuchać, co przy herbacie z cytryną powiedziała Janion, albo przynajmniej Tria op 100 Schuberta.

3 komentarze:

  1. U nas przestało padać jakieś parę godzin temu. I oby już nie padało, bo Wisła i tak jest wysoko. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki temu deszczowi zieleni się wszystko :).

      Usuń
  2. Dużo się działo u Ciebie w tę sobotę, a u mnie nudy, pomaganie rodzinie w sprzątaniu domu przed komunią w atmosferze wrzasków oczywiście, wróciłam do domu jak połamana kołem ok. 19-stej i przynajmniej słońce wyjrzało na pociechę, po wcześniejszym oberwaniu chmury z gradem ;-)

    OdpowiedzUsuń

miłego dnia. have the nicest of days