wtorek, 20 maja 2014

nie do końca wg planów








nagłe poprawienie pogody.
wczoraj obchodziliśmy.



dzisiaj miałam się spotkać z Jadzisią, spotkałam się ze słońcem. i natknęłam się na ten sam twój styl, tym razem jednak ominęłam teksty "jestem kobietą, co ja teraz zrobię?" i wynotowałam ciekawe rzeczy. jeszcze jakaś starsza pani, lat 84 i 9 miesięcy, w wielkim białym kapeluszu z paseczkiem pod brodą, oferowała mi na przystanku spotkanie z Chrystusem. zrezygnowałam. Gosia idzie dzisiaj pod nóż. trzymam za nią wielkie palce u stóp. muszę ci powiedzieć, że czasem mój charakter pisma jest dramatyczny. i chyba kocham moją mamę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days