poniedziałek, 23 czerwca 2014

bosymi stopami

stanęłam na szarosrebrzystym włochatym chodniczku. paznokcie u stóp czerwone krwisto. i gadam sobie z ma jaka to będzie łazienka, gdy już będzie. Ka kupił mi podobno bilet na Kretę. wykładowca z Ekbornem odrzucił nam pracę, jutro dzwonię i pytam, co można z tym zrobić, kiedy i za ile. bo zaliczenia w tym roku już dać nie chce (czułam jak po tamtej stronie sznurka, gdy napisał mi "Szanowna Pani ..." czekał, a ja miałam ochotę odpowiedzieć "i git. FO". zajęłam się czymś innym dla dobra ludzkości. bo jeszcze gdzieś możemy się spotkać ... przecie). a może w łazience kryształowy żyrandol? lato przyszło. Braunek zmarła. dzień tate, opychamy się tiramisu.

10 komentarzy:

  1. lubie tiramisu :) moja tesciowa dobre robi :) tyle ze teraz słodyczy nie jem...

    OdpowiedzUsuń
  2. lato tylko kalendarzowe, bo pogodowo nie bardzo, przynajmniej tu. Tiramisu mniam, wszystko co słodkie, dla mnie jest mniam.

    OdpowiedzUsuń
  3. moje paznokcie uderzyly braz ... tiramisu mru
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy jestem jaki pogrzeb będzie miała Braunek bo w buddyzmie chyba nie ma standardowych pochówków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie są standardowo buddyjskie :).

      Usuń
  5. No cóż, zmarła pani Braunek... Co by nie mówić, niezła aktorka - zapamiętałam ją z "Polowania na muchy" i z "Lalki". A osądzanie jej osoby zostawmy komuś innemu.
    Roboty przy łazienkach zajmują z reguły dużo czasu, wbrew pozorom - czasem najmniejsza powierzchnia w mieszkaniu, ale jednak ważna :)
    Pozdrawiam i życzę miłych wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubiłam ją w Lalce. Nie wiem czemu miałabym ją osądzać, ledwie się znałyśmy :)

      U nas ta nowa łazienka to się rodzi w bólach od roku.

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days