sobota, 21 czerwca 2014

jeśli

zapiszę, że wczoraj z A. szukałyśmy nawzajem swoich pępków, a dzisiaj dyskutowałyśmy z Ewelką, czy da się zrobić brwiami meksykańską falę, to wcale nie znaczy, że cały czas nie byłam w pracy. po ewaluacji i ostatnim kwasie aha spotkałam się w piątek z luśkiem na pizzy (beznadziejna szarlotka i pani się mnie pyta, czy może być winna 40 gr - więcej nie iść do on de łeja) i wygląda na to, że plany kretowe zaczynają się krystalizować - najprawdopodobniej jedziemy w nieco zmienionym składzie - zamiast Agi Trzy Paczki Cygaretów Dziennie chęć szczerą wyraziła A. będzie cudnie, tylko przeżyć te dwa tygodnie.

6 komentarzy:

  1. Nie lubię pizzy kupnej bo zaraz mam kwasy żołądkowe.Tak miałam ostatnio jak byłam u swojej siostry i ubolewałam.Miłego weekendu:)) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno uniknąć "kupnej" pizzy w pizzerii. Zazwyczaj w pizzerii pizzę się kupuje :).

      Usuń
  2. widzę że często giną ci różne części ciała, najpierw kostki a teraz pępek, jak często tracisz głowę ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak można szukać pępka, przecież on się nie przemieszcza i wiadomo , gdzie jest, chyba że to pępek świata, który w zależności od humoru może być w różnym stadium...
    Wyjazd na dwa tygodnie? W takim razie życzę, by się udał.
    radzę nie palić papierosów, bo to zabójcze. Krystyna
    PS. Poczytam niżej....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam na myśli 2 tygodnie do zakończenia egzaminów. Yhhh, czasami się zastanawiam jak ludzie ... nevermind :D

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days