wtorek, 29 lipca 2014

kolejny

gorący dzień. babcia czuje się od jakiegoś czasu lepiej, została dzisiaj wyściskana w sklepie przez sąsiadki, pieczemy więc ciasto z papierówkami. pod wpływem plotkarskiej wiadomości, że Billy Joel za rok wydaje płytę (akurat!) poszły w ruch jego krążki z lat 70-tych. the stranger i 52ga ulica najlepsze moim zdaniem, ten drugi pierwszym albumem na świecie wydanym na płycie kompaktowej. się słucha.

2 komentarze:

miłego dnia. have the nicest of days