wtorek, 15 lipca 2014

monoklimatycznie

wszystkie rozpoczęte historie dobrze się skończyły, wszystkie nowe historie jeszcze się nie zaczęły. poranki mgliste, popołudnia burzowe, noce parne. zawiesiłam się gdzieś w tej powtarzalności i cieszy mnie poranne bujanie na huśtawce.

...
o boże ... o boże ... o boże ... to mój komentarz do klikania po kanałach telewizyjnych, jak to nie ma nic do oglądania, kiedy jem o 21.09 z moją mamą podsmażane ziemniaczki z jednej patelni. potem golimy Bobisię na zero-pieska zakupioną dziś golarką-tylko-dla-ludzi. życie nie jest poważne. nawet gdy ja i tata mamy w planach za dni kilka badania-bardzo-specjalistyczne.

6 komentarzy:

  1. w marcu darowałem życie musze która się obudziła po zimie za szafą, dziś rano przyleciało do mnie milion jej potomków i z wdzięczności wszystkie chcą mnie pocałować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię zielonych facetów, z muchami to tak ... zależy.

      Usuń
  2. A to nie ma golarek tylko dla psów? Od przerzucania kanałow w tele też mnie palec boli, więc chyba to zarzucę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie są. Tyle, że przypomniałyśmy sobie o obrośniętym psie w alejce dla obrośniętych panów :).

      Usuń
  3. Cyniu i ja tak klikam.... Nie czytam programu telewizyjnego , bo szkoda mi na to czasu, więc nie mam wyjścia, muszę klikać, co kliknięcie to stęknięcie , też w czasie posiłku... Od tego jedzenia w czasie oglądania przytyłam jak nigdy dotąd, muszę coś z tym zrobić ... Życzę Wam pozytywnych wyników - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jem i coraz bardziej się sobie podobam. Albo wzrok mi się psuje, albo to ta osławiona akceptacja na starość, o której czytałam w książkach.

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days