czwartek, 24 lipca 2014

navigare necesse est

Transamericę obejrzałam(- Całe życie spędziłeś w Nowym Meksyku? - Jeszcze nie :). nie wiem czemu wydawało mi się, że Graham Greene już nie żyje). Wszystko jest możliwe zostawię na inny dzień. streszczenie zachęcające: o starszej kobiecie, która po epizodzie depresyjnym podróżuje po całym świecie i żyje w trójkącie z mężem i greckim kochankiem, a za młodu chciała być zakonnicą. dokument! prosz :)

wczorajsza burza była zapowiedzią opadów, które obudziły mnie dzisiaj, temperatura spadła, więc budziłam się, zasypiałam smacznie znowu i wracałam do tego samego snu w którym rozmawiałam z Luśkiem. pływałam w nim, patrzyłam na swoje dłonie i mówiłam "mam 39 lat". deszcz wszystko pięknie napoił. naprawdę, pora mi już gdzieś jechać. tym bardziej, że osy zadomowiły się nam w wentylacji i czuję potrzebę, żeby zajął się tym ktoś inny. na razie wypuszczam oknem, ale zacznę zabijać ://.

... bogowie, AS z tym siwawym, trzydniowym zarostem wydaje mi się dziś piękny jak nigdy ...

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Piątek nawet miły, weekend teraz na nas oczekuje :)

      Usuń
  2. Osy są niebezpieczne, trzeba się ich jak najszybciej pozbyć, po co narażać się na ukąszenie... Znam ten ból, nic przyjemnego.... U nas wczoraj tylko raz mocno grzmotnęło i krótko popadało, tyle co nic. Spragniona jestem solidnej burzy i ulewy, pod warunkiem, że będę w domu... Miłej niedzieli - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaleźliśmy jedną dziurkę przez którą przemykały. Eksterminacji tym roku nie będzie, bo przy zamkniętej wentylacji osy w niej nam zupełnie nie przeszkadzają :)

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days