piątek, 4 lipca 2014

noc wopisty

na tarasie tata rozłożył dwa krzesła
kiedy tak się patrzy daleko w noc
niebo staje się coraz jaśniejsze
las szumi na zmianę pogody
ciepło jak w Odessie

gaszę światła w kuchni
Rózia myje łapy na skraju mojego łóżka
chciałabym, żeby było już po bitwie

4 komentarze:

  1. Czantoria to taka góra na granicy polsko-czeskiej. Kiedyś usiadł sobie na niej Pan Bóg i zaczął lepić z gliny ludzi. Jak mu się udało to wpuszczał ludzika do Polski a jak coś nie wyszło to wyrzucał na czeską......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że na czeską to raczej te udane.
      Jak Pambu się tam znalazł? Wjechał kolejką jak moja mama? :)

      Usuń
  2. Dwie różne rzeczywistości - noc wopisty i Twoja...
    Co to za bitwa?
    Zgrabny wierszyk! Posłużyłaś się obrazami, a to określa odbiór... Dobranoc - Krystyna

    OdpowiedzUsuń

miłego dnia. have the nicest of days