wtorek, 12 sierpnia 2014

w domu.

dzisiaj mam bardzo wolny dzień. odsypiam. spisuję uwagi z notatnika z jamnikiem w niebieskim kubraczku na okładce. sortuję zdjęcia. rozwieszam pranie. generalnie delektuję się nowo odkrytą zwykłością obejścia. widać, że tu deszcz padał od kilku dni, bo trawa wszędzie się zieleni. na czwartek mamy już w trójkę plany dziewczyńsko-suszarniowe. ominęło mnie świętowanie przegranego powstania. ominęło mnie informacyjne tarzanie się w wojnie, która ma nadejść wg Faktu (sic!). jest taka gazeta. nagle zyskuje na autorytecie, gdy pisze nie tylko o atakach dzikiego sandacza. bo wojnę wszyscy szanują. można z niej zrobić film pełen akcji. Polska pachnie zupełnie inaczej. liście szeleszczą, nie ma cykad.

7 komentarzy:

  1. Powroty są dziwne,niby się tęskni i powrót cieszy,ale z drugiej strony...
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świat jest dziwny, różne godziny, różni ludzie, tylko księżyc świeci nam wszędzie ten sam :).

      Usuń
  2. noce takie są upalne a słowiki spać nie dają..... z tym księżycem to bujda, w każdym kraju jest inny !

    OdpowiedzUsuń
  3. Co się stało z cykadami? Od kiedy to "Fakt" jest autorytetem? Co do snu - to najlepsze lekarstwo. Właśnie wybieram się spać. Zasypiam od razu . Właściwie to już spałam od 19 h do 22h... zrobiłam sobie przerwę... Dobranoc - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A coś się stało z cykadami?

      Skoro ty go cytujesz, to musi być wielki :)

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days