środa, 11 lutego 2015

Zosia

daje radę, paraliż nie wrócił, zostały się jeno kupy wątpliwej urody, ale pracujemy i nad tym. znowu wróciłam z pracy po 17. za kilka dni dwa egzaminy, więc wykorzystuję wieczory na czytanie. jutro dzień pączkowy, w sobotę walentynki - smutno mi bardzo nie jest, ale trochę szkoda, że nie mam ich z kim poobchodzić. tak się czasem składa. poza tym babci się zdawało, że w piątek jest św. Agnieszki, która wypuszcza skowronki. a to było chyba w styczniu. babcia ma lat 83, ma się prawo mylić ... zresztą, z tą Agnieszką przecież może tak być. kto jej zabroni wypuszczać skowronki za dwa dni ...?

2 komentarze:

  1. Witaj Cynko! Widocznie Babcia czeka na wiosnę... Dobrze, że wspomniałaś o pączkach ... życzę udanych egzaminów - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze,ze Zosi już lepiej. Powodzenia na egzaminach!

    OdpowiedzUsuń

miłego dnia. have the nicest of days