wtorek, 17 lutego 2015

jutro

zamiaruję rozpocząć przepięknie, wizytą u fryzjera. dni zwariowane: weekend słoneczny i chłodny, poniedziałek szary i mroźny, dzisiaj znów słonecznie, ale usta pierzchną na zimnie. element ludzki kicha i prycha, liczę, że chęć do w s z y s t k i e g o wróci mi razem z kolorem na głowie.

3 komentarze:

  1. Przedwiosnie.
    Mnie pierzchną dłonie, z ustami jakos nigdy nie mam problemu,mimo,że niczym nie smaruję.

    Jak egzaminy?Już z górki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisane, czekam na efekty. Się zobaczy.
      Ja bez kremu do rąk i pomadki ochronnej mam się kiepsko.

      Usuń
    2. Teraz łatwo się przeziębić , bo pogoda niestabilna.
      życzę zdrowia - Krystyna

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days