czwartek, 12 marca 2015

dostałam kartkę

od Jadzisi! z Brisbane w Australii! wczoraj. i popsitulałam się do Gosi. nie wiem czy to ta wczorajsza pogoda, czy odstawione zastrzyki, ale czułam się jakby walec przeze mnie przejechał. kompletny spadek motywacji i napędu. mogłabym słuchać cały dzień Barbary Mandrell albo Tammy Wynette, gdybym tylko nie rozumiała tych głupich tekstów ich piosenek, w rodzaju STAND BY YOUR MAN aaaaa!. na szczęście jest jeszcze Czesław Mozil (playlista: Krucha blondynka, Poszukaj męża, Do Laury, Efekt uboczny trzeźwości, Pożegnanie małego żołnierzyka, Jestem zmęczony, W sam raz, Maszynka do świerkania, Co mi panie dasz, Pieśń o szczęściu, ...:).

dzisiaj psitulania do Gosi część dalsza. przy okazji podzieliła się ze mną swoim doświadczeniem zupełnie nietuzinkowego drugiego małżeństwa. a ja przypomniałam sobie moje dwie absolutnie nietuzinkowe ciotki, które zmieniały w swoim życiu zupełnie wszystko w wieku mocno zaawansowanym :). być może zrobię sobie rezonans, Gosia mówi, że widok jej flaków na rezonansie przebił nawet filmik z operacji jej stopy. co mi przypomniało, że wczoraj po raz pierwszy obejrzałam filmik z zabójstwa JFK. w kolorze. nie wiem czy polecam. wiem natomiast na pewno, że byłabym mocno rozczarowana, gdyby Anna Grodzka nie kandydowała na prezydenta :).

edit 19:52 zupełnie mnie się zapomniało, że oprócz kartki z Brisbane, dostałam w pon. buziaki z Reykjaviku od Boszenki. i taki obrazek, prosz:

 
wg standardów islandzkich 6 stopni oznacza, że u nas mamy prawie lato, więc już nic lepiej nie jęczę, że się wczoraj ochłodziło.

6 komentarzy:

  1. Sa niestety takie dni, ze nic nam sie nie chce ale jakos tzreba to przetrwac :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja akurat walczę z przeziębieniem, więc też czuję się, jakby mnie walec kilka razy przejechał. Żeby było śmieszniej, to w niedzielę jadę do Krakowa na przedstawienie. Ale to chyba taka moja niezbyt haniebna tradycja, bo co roku jak mam jechać na Misterium Męki Pańskiej jestem zasmarkana. Kocham dostawać kartki i sama je wysyłać. Niestety, ta piękna tradycja powoli zamiera, wypierana przez maile i SMSy. A szkoda, bo kartkę można schować, a taki meil czy też SMS zazwyczaj jest wykasowany po pewnym czasie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, żeby wysyłanie kartek zostało wyparte - teraz po prostu dostaje się je od ważnych ludzi :). Chętnie znalazłabym się dzisiaj w Krakowie.

      Usuń
  3. Cynia fajnie, że jesteś. Piszesz bardzo fajnie i nie martw się, bo każdy ma lepsze i gorsze dni. Mam jedną prośbę jeśli możesz zmień troszkę czcionkę, bo dla mnie problem z czytaniem - dziękuję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jaka to miałaby być czcionka :).

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days