wtorek, 3 marca 2015

powrót smoka

do dzisiejszego poranka żyłam w błogiej nieświadomości, że w weekend jednak trzeba zacząć nowy semestr i to z przytupem, powtarzam albowiem zajęcia z panem od zespołu czołowego ^^ w duchu miałam nadzieję, że może już go leczą i zajęcia przejmie ktoś inny, czyli w sumie nie życzyłam mu źle, ale cóż, karma postanowiła inaczej. może odseparują go od społeczeństwa w następnym roku, dla podniesienia dobrostanu kolejnych roczników.

wczoraj padał grad, dzisiaj wiatr, czasem słońce, chłodno, czasem chmury. mieszanina marcowa. element ludzki doznaje przesilenia, do pracy przychodzą ci, co niezbędnie muszą. popijam kawę pod kołdrą. obserwuję dolną, lewą siódemkę. pozostaję na posterunku.

6 komentarzy:

  1. Hmmm... pocieszę Cię, że u mnie na uczelni nie było żadnej przerwy międzysemestralnej i zaraz po zdaniu indeksu do dziekanatu rozpoczęliśmy semestr letni :/. Nie wiem czy się cieszyć czy nie, bo z jednej strony mamy wakacje dwa tygodnie wcześniej, ale z drugiej to wolałabym chodzić dłużej w czerwcu, ale teraz mieć chociaż tydzień wolnego. No nic, taka już dola studenta...

    Rano spadł u nas śnieg - a już myślałam, że przyjdzie wiosna...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię przerwy, bez nich czas zbyt szybko płynie :).
      Pozdrawiam, Lolku :)

      Usuń
  2. Powodzenia zatem na zajęciach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałabym najzwyczajniej mieć to już dawno z głowy :).

      Usuń
  3. gdy jest tak ciemno i zimno też mam ochotę być wyłączeni w łóżku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A już się cieszyłam, że jest nie do zdarcia, tymczasem ZONK.

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days