czwartek, 2 kwietnia 2015

"to prawda"


- to dobry sposób na zakończenie rozmowy, która pączkuje od "... chcę tylko żebyś kiedyś mi wybaczyła" do "Tak mam własne życie tak jak i Ty" (przypominam, że Templariusz nie używa przecinków). gdyż rozmawialiśmy i z tego powodu spadł na mnie smutek. oczywiście, na tych słowach nie skończyłam. aż prawie zapomniałam z tego smutku, że w nocy bolały mnie plecy. równie niespodziewanie spadł nam dzisiaj śnieg, wielkie, białe kłapcie. pojechałam w nich na dwie godziny do pracy.
obchodziliśmy też 83 urodziny naszej Marii Magdaleny.
 
 
czytałam o tym, jakoby awokado nie zorientowało się jeszcze, że wielkie ssaki wyginęły. dobrze je rozumiem, też to mam. a czy wiesz, co jutro będzie na obiad? moja ulubiona woda ze śledzia. smutno mi. wszystkiego najlepszego, babciu. ale kończmy już ten czwartek w który nie mogę się połapać o co chodzi*.

*taka mała parafraza Douglasa Adamsa.

3 komentarze:

  1. To podobnie jak Apostołowie 2000 lat temu. Oni także za bardzo nie wiedzieli o co chodzi Cynia. A każdy kiedyś musi wypić swój kielich goryczy i bardzo by chciał by dobry los mu to zaoszczędziło. Ale nic z tego.. Pozdrawiam i przytulam serdecznie-;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę Babci Marii Magdalenie ( takie imiona ma moja trzyletnia wnuczka) jak najwięcej zdrowia i miłości od wszystkich oraz długich lat życia - Krystyna

    OdpowiedzUsuń

miłego dnia. have the nicest of days