sobota, 20 czerwca 2015

it's good when it's ok

zaczynałam ten dzień niewyspana i ze ściskiem w żołądku, że nie mam praktyki, nie mam napisanej pracy i magisterka mi się sypie. kończę go z pracą gotową do oddania na jutro, załatwionymi praktykami (lipiec będę spędzała głównie na Popowicach) i planem, co zrobić z magisterką w razie W. Ekborn wystawił nam z łaski zaliczenie, a ocenę z etyki zwyczajnie wyparłam. poza tym zjadłam grillowanego łososia i kupiłam letnią torbę w azteckie wzorki. zł 20, w sam raz na jedno lato. deszcz na mnie popadał. miła sobota.

1 komentarz:

miłego dnia. have the nicest of days