piątek, 26 czerwca 2015

no i nadszedł ten ostatni piątek

nagryzmoliłam ponad tuzin autografów z uszami, poprzytulałam dobre dzieci, i te niedobre też. to był dobry piątek, o wiele lepszy niż ten rok temu o tej porze. bardzo zmądrzałam przez ten rok, wręcz fizycznie czuję, jak mi szarych komórek przybyło, chociaż są też momenty, gdy mam wrażenie, że mnie ten Niemiec odwiedził.

- obawiam się ...
- słusznie ...

dałeś mi dzisiaj merci, przytuliłeś drugi raz ever.




wybebeszyłam szafkę. nigdy do tej pory tak nie robiłam w ten dzień, ale dzisiaj poczułam, że to konieczne. po południu pogoda cieplutka, burzowa, bujam się i niby uczę. tatko opowiada mi o wyprawie na Rozewie, gdzie chodził 20 km wte i z powrotem i gdzie odkopał ciało Niemca w pełnym rynsztunku. pomyślę później co będę robić w luźny sierpień. przez chwilę przemknęła mi wizja samotniczej wyprawy w Tatry. na razie zebrać myśli trza, w końcu idzie łikend, czyli robota jest.

3 komentarze:

  1. Cyniu, to moja trzecia próba, teraz próbuję przez Google... komentarz nie chce się opublikować ... Pojawia się taki komunikat :
    Nie można odnaleźć strony sieci Web

    HTTP 404
    Najbardziej prawdopodobne przyczyny:
    •W adresie może być błąd w pisowni.
    •Jeśli został kliknięty link, może on być nieaktualny.
    Możesz spróbować wykonać następujące czynności:
    Wpisz ponownie adres.
    Przejdź do poprzedniej strony.
    Przejdź do i wyszukaj żądane informacje.
    Więcej informacji Więcej informacji ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnim razem gdy tu byłam też wystąpił problem. Kiedy miałam opublikować następny komentarz, wyłączyli mi internet na kilka godzin, pewnie coś naprawiali...
    Dziś po raz czwarty piszę o tym samym, że róża ładna i że nie masz się samotnie wypuszczać w Tatry, bo to niebezpieczne.
    Zajrzę do pozostałych Twoich tekstów - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mówiąc krótko, pewnie miałaś przerwy w dostępie internetu. z Tatrami zobaczę, za radę dziękuję

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days