piątek, 24 lipca 2015

dni

mijają hipnotycznie. wieczory są zazwyczaj parne, trochę zachmurzone i bezwietrzne. przyglądam się codziennie pszczołom przy wodopoju i codziennie podlewam nasze rachityczne drzewka, które walczą o przeżycie na glebie klasy VI. pieją koguty, w nocy słychać poszczekiwania Zosi. cztery lata temu mieszkając w Harbourside Motel dowiedzieliśmy się o śmierci Amy Winehouse. nawet jej za bardzo nie słuchałam. tak mi się zwyczajnie przypomniało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days