niedziela, 19 lipca 2015

wspaniały weekend


poza dziwacznym oberwaniem chmury, które trwało dzisiaj po południu jakieś 5 minut, upał skwierczący. więc mi się zachciało ...



... pierogów z jagodami
znaczy: jest pełnia lata

zrobiliśmy wczoraj rano rajd na targ miejski i same dobre rzeczy zostały przywiezione, jagody również (nieważne, że mieszkam pod lasem). wyprodukowałam z pomocą babci z siedemdziesiąt sztuk małych, słodkich pierożków, takich na jedno dziabnięcie, zjadłam z dwadzieścia za jednym zamachem ... miałam jeszcze w ten weekend apetyt na śledzie (chyba poszła połowa słoika), kalafior, tzatziki, pomidory z mozarellą (pomidory kupiliśmy w ilościach hurtowych z lekka) i lody waniliowe. jeszcze chwilę mogę się oszukiwać, że to wszystko idzie mi w cycki

słuchałam Νίκος Ζωϊδάκης - Ήθελα τόσα να σου πω 
i Billy Joela z lat 70-tych i bardzo wczesnych 80-tych
a teraz idę oglądać CSI.
dziękuję za uwagę.

6 komentarzy:

  1. Pierogi z jagodami pycha-;))) Serdeczności posyłam. Tu u nas także burzowo..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba powtórzymy jedzonko w następny weekend.
      We Wroclove była jakaś trąba, połamała sporo drzew.

      Usuń
  2. Prawdziwego ślinotoku doświadczam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Cyniu mąż z Polski podarował mi caly pojemniczek jagód.Ale zamrozilam.Natomiast dzisiaj robie z truskawek ,bo mam w ogrodku urodzaj ;) I dawno nie jadlam..Uwielbiam świerze warzywka z targu..Tu mi tego brakuje..Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z trukawkami chyba nigdy nie jadłam, dobre są takie letnie obiady :)

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days