środa, 5 sierpnia 2015

a kawa ...

z godziny zrobiły się cztery i zmrok zapadł nad parkiem zdrojowym. nie wiem dokładnie o czym rozmawialiśmy. "jesteś szczęśliwa?". takich pytań się nie zadaje. miło niebezpiecznie dobrze. kobiałka bez śliwek czekała na ławce.

6 komentarzy:

  1. Romantyzm ponowoczesny, czyli jaki?
    Widać, że niezobowiązująca rozmowa w uzdrowisku dwojga ludzi może być wstępem do romansu.Mam rację?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dostrzegam pewne równoległości losów... Ostatnio wróciłam o 4. Z trzech godzin zrobiło się 7. Z czego pamiętam tylko trasę i jakiś nędzny początek... do tego momentu, kiedy mówiliśmy, co nam się śniło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to był taki dość niespodziewany obrót sytuacji :). Nawet bardzo niespodziewany.

      Usuń
  3. Witaj Cyniu . Dziekuję za komentarz.Czy to był sen ,czy w realu?::))śliweczki zdążą zapełnić koszyczek ::))Ważna jest chwila ,tu i teraz..nawet we śnie, fajnie śnić o przyjemnych chwilach a co dopiero w realu::)) chwilo trwaj::)))Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Real jak najbardziej, choć sama sprawa porażająca moje serce. Chciałabym czegoś ... ale boję się ...

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days