czwartek, 20 sierpnia 2015

kawa i cień kota w ogrodzie. popołudniowy skrawek nieba. zdarzenia.




***

klucz do pokoju pasował, czyli nadal tam pracuję i jestem persona grata. zasiadałam dzisiaj w komisji. potem Dżi odwiózł mnie do domu, bo tak jakoś wyszło / baleriny z dziurkami do tej sukienki w wypłowiałym granacie. tak, wiem, że ładnie wyglądam / Voytek to mały dyjabełek. chyba, że śpi, wtedy jest najsłodszym kotkiem do obserwowania. dzisiaj pierwszy raz dreptał w puszorkach / dni rześkich poranków i przyjemnie ciepłych popołudni. chce się wszystkiego, demony ucichły.

7 komentarzy:

  1. Wreszcie rozumiem dzisiejszy smut, demony przyszły do mnie... #wszystkowraca / co to są puszorki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Demony to dzieci ulicy :).
      Puszorki to szelki dla mniejszego bydełka, których używa się zamiast samej tylko obroży.

      Usuń
  2. Jedne i drugie mnie obżerają [jedne fizycznie, drugie moralnie] - a kysz!!!
    skoro tak, to dla koniów winny być puszory ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I najpewniej są. Takie kuńskie :)

      Usuń
  3. Kawa i dobre ciasto. to jest przyjemny dla kubków smakowych :) cień kota mnie jakoś nie podnieca.
    A koń ma zakładaną uzdę i lejce dlatego nie potrzeba mu puszorów; pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby aż o podnietach rozmawiać, to może dzisiaj niekoniecznie :). Kawa bez ciasta.

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days