niedziela, 27 września 2015

15:20

słyszę w oddali nieokreślony stukot, głos taty rozmawiającego z kotem
czuję jesienne promienie słońca na prawym policzku
smakuję gorzką, czarną herbatę
wącham rozgrzane powietrze z lekką nutką spalenizny
widzę zasuszone owoce aronii, czerwieniejące liście derenia. wizualizuję sobie gorącą linię z Satu Mare, twoje zdjęcie w pokoju, z nestea na stoliku. czy wiesz jaki stałeś się teraz podatny na zranienie?

1 komentarz:

miłego dnia. have the nicest of days