piątek, 25 września 2015

hej

piąteczku. nie napiszę o planach, bo gdy o nich piszę znikają jak Kudowa.

dobry koniec tygodnia. ostatnio intensywnie uczę się niemieckiego i nawet zarwałam środową noc, aby porozmawiać z Niespodziewanym Korepetytorem. CM pisał mi w języku Schillera nie zawsze to, co chciałam przeczytać, ale ... z powodu tego co się czuje nie można być jak smętny, mokry pudel cały czas. czasem trzeba mieć przerwę ...

... dzisiaj było więc miło. Dżi wyjeżdża jutro na tydzień do Kraju-Na-Południu. będzie mi tęskno, ale nadchodzi tydzień wypłaty, więc nos do góry. Templariusz znów nie lubi swojej pracy. skończyła mi się zielona w saszetkach. Sławciu, witaj w Polsce ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days