niedziela, 20 września 2015

keep calm and ...


rozmawialiśmy wczoraj z Dżi o kotach, sadzie (może kiedyś zrobię zdjęcia w jego kwitnących alejkach), wieczorem o dzisiejszym czytaniu Pisma, spowiedzi, grzechach, standardach. nie wierzę w przyjaźń damsko-męską. czym to więc jest? taka teraz przyszła mi myśl, że od tych rozmów on jest cały czas na plusie, ja na minusie.
tu nie ma śmiacia, Sławciu :).
cieszę się na możliwe dwa dni w Kudowie.
cieszą mnie rozmowy, pomimo myśli powyższej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days