wtorek, 22 września 2015

ponieważ

przeglądałam się dzisiaj przez dwie godziny w lustrze pijąc całkiem dobrą liściastą, zieloną herbatę, przewertowałam przeterminowany Twój styl. Dygant mówiła w nim na temat związków, że "stabilny to ma być stół", a ja zrozumiałam, że nigdy nie będę pełną sentencji Beatą Pawlikowską, bo nikt mnie nie zgwałcił i nie miałam anoreksji ... yhhhm ...

mam tymczasem dostała od ZUS-u podliczenie emerytury i przepowiednię, że statystycznie zostało jej 209 miesięcy życia ...
Łojtusiowi wypadł pierwszy kieł ...
sąsiadka znowu skosiła setki kań i przyniosła nam w wiadrze trochę za bogowie zapłać wieczorem dość późnym...

jestem czerstwa, gdy rozmawiamy. mówię o tym, że grzyby jeszcze nie rosną, a nie mówię tego, co chciałabym ci powiedzieć. źle mi z tym. przepraszam. nie umiem inaczej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days