środa, 9 września 2015

positivity challenge, day 13

1. praca! wiem, że moje życie w tej chwili jest (mocno metaforycznie niestety) chujowe, ale już  na drugiej godzinie jest dobrze. Elvis opuścił budynek, zaczynam się uśmiechać do młodych ludzi.

2. literatura! uświadamiam sobie, że mam przypadek jak z opowiastek Alice Munro - gdyby napisał to jakiś gorszy pisarz, to wyszłaby z tego straszna chała.

3. rozmowa była wczoraj wieczorem, ale to dzisiaj poprawiła mi humor, więc wybacz Sławciu, będzie cycat:

- lepiej przyjedz tutaj i zbuduj zamek [jesli odplyw pozwoli, bo plaza kamienista] 
- z piasku? to mój ulubiony typ zamku, ciągle je buduję 
- zabiore Cię do Arundel. tam jest prawdziwy. 
- ale ... tam jest ten nierzeczywisty grobowiec ...

1 komentarz:

miłego dnia. have the nicest of days