czwartek, 3 września 2015

positivity challenge, day 7

1. sen. jechaliśmy i to ja trzymałam ci rękę na nodze.

2. fajne się okazały te dzieciaki z szóstej :).

3. drzemka oczywiście. i rozmowa elektroniczna. piszę Templariuszowi na pytanie co robię, że jem ziemniaczki z rozmarynem. to jest jednak częściowo tylko prawda. pomysł wtorkowego porwania spowodował, że dwa razy w trakcie rozmowy musiałam wyjść na taras. uśmiech nie mieścił mi się w pokoju ^_^

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days