piątek, 2 października 2015

jest

dobrze. nie jest dobrze. rozpoczęłam dzień z wyleniałym niedźwiedziem, weszłam nawet wirtualnie do rumuńskiej łazienki. po południu dostałam tort, złoty łańcuszek z koniczynką, stary fartuch babciny i jej antyczny szalik. w weekend zepsuł mi się aparat, więc zostałam obfocona z telefonu. jeszcze nie ten czas, ale czemu nie świętować, gdy się chce? jutro jadę pierwszy raz na uczelnię ... tymczasem zamuliło mnie, kupiłam inny syrop i mam fazę wyksztuśną. chciałabym jakoś funkcjonować we wtorek, a na razie mój kaszel nie ma w sobie krzty gracji ...

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. łazienka zwiedzana wirtualnie, to w tym przypadku przez telefon/skype.

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days