piątek, 16 października 2015

ostatnio wolę deszcz


więc dzisiaj była piękna pogoda (wieszczenie śniegu gdzieś się sprawdziło, ale nie u nas). po mokrym poranku wychynęło zewsząd mrowie kropkowanego robactwa.

a skoro już tak ładnie, to wyspacerowałam kota. sójki umilały nam spacer melodyjnymi wrzaskami i żołędziami zrzucanymi z dębu jak pociski.

znalazłam w tym tygodniu niezły lakier, matową czekoladę wibo. jak mniemam nr 4. idealny na halloween. CM nie lubi halloween, strzelałby do dyń. jakoś rozumiem. nie zgadzamy się pod tym względem. ale on też ostatnio woli deszcz.
- pomyślałaś o tym samym?
- :)

4 komentarze:

  1. tak się ostatnio [ni stąd, ni zowąd] zastanawiałam, czemu nigdy nie piszesz o lakierach... i masz, babo, czekoladę!
    #maybelline

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie piszę, bo rzadko maluję. Sama zawsze tak sobie to zrobię, że potem potrzebuję wyobraźni i braku szkieł kontaktowych.

      Usuń
  2. aha, bo ukradłam [mówiłam, że kradnę], ludzie pytają skąd ten tekst przedwczesnej śmierci anglojęzycznej części ludzkości... jeśli to nie tajemnica...

    OdpowiedzUsuń

miłego dnia. have the nicest of days