piątek, 9 października 2015

refleksje

w poprzedni weekend miałam poważną rocznicę, z której by strony nie patrzeć, okrągłą. i ... wcale nie zrobiła na mnie wrażenia, tyle było innych rzeczy w tym tygodniu, np. przesłuchanie do gali talentów, w które się wkopałam i prowadzę z podziwu godnym spokojem. i rozbabrana praca zaliczeniowa, której nie pchnęłam od ponad miesiąca, i spotkania z CM, i całokształt jesienno-pracowniczy.
nadal chodzę w trampkach.
nie dla mnie rozkosze zamęścia.
jeśli kiedyś wyobrażałam sobie siebie w tym wieku, a pamiętam, że tak było, nie przewidziałam tego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days