sobota, 17 października 2015

TGIS

nie lubię się spóźniać, to dzisiaj miałam okazję poćwiczyć łamanie własnych schematów. wszystko dzięki mgle i ... pielgrzymce do Jadzisi na którą natknęliśmy się przy wlocie do Wroclove, na Krzyżanowicach. a skoro już się spóźniłam, zamiast popędzić do sali nr 126, najpierw zakupiłam kanapkę z pastą jajeczną i odwiedziłam toaletę. seminarium Z.A. Saleha było świetne, opowiedział nam o konflikcie światów z syryjskiego punktu widzenia. za to na kolejnych zajęciach grałyśmy z Kaś w kółko i krzyżyk, oraz wyszłam w trakcie na creme brulee ...
- do kiedy macie te zajęcia?
- do końca świata ....
- i 2 minuty dłużej ...

w trakcie rozjaśniania czym się różni Arab od muzułmanina CM wysłał mi wiadomość, że jest z latoroślą swą piegowatą na oglądaniu wystawy Body Worlds. może niedługo i ja ją zobaczę, jeśli plany nie wzbudzą nadmiernej kontrowersyji w środowisku tubylczym (nie wiem, czy to ta sama wystawa, co w Krakowie 2 lata temu; "jają" brzmi dziwnie). jeszcze wczoraj CM pisał, że nie jedzie na wyjazd weekendowy, ale dzisiaj mój kapryśny admirator zmienił zdanie i zagroził nawet deptaniem po palcach w tańcu. widocznie już taki mój los. zabiorę ze sobą plastry na odciski. Tymczasem Templariusz był we Wro na pogrzebie pewnej prof. archeologii,a my po ominięciu kolejnych sznurków pątniczych do Jadzisi (że też im się chce w taką psią pogodę. chociaż może i nie, po minach widać, że chce im się średnio), zakupiliśmy chińczykowy obiad i zostaliśmy przywitani na podwórku beczeniem Rózi (Rózia jest kotem, który beczy) ...

siedzę teraz w japonkach i cieszę się, że jest sobotni wieczór. piętrzą mi się stosy papierów, których się dzisiaj nie tknę. wszystko jakoś się układa. aparat się do piątku naprawi lub pożyczy. praktykę się ostatecznie zamknie zaliczeniem. testy się sprawdzi. resztę trupów upchnie się w szafie. here & now i'm content.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days