sobota, 21 listopada 2015

do fryzjera

chyba będę przychodziła z samej ochoty na zieloną herbatę z pomarańczą. wcześniej jak zwykle zjadłam obiad, wczoraj w nowym P. to był dzień, to był tydzień. trzy dzieciaki zaskoczyły mnie mega samogrając wersję szkoły kabaretu smile. wszystko zrobiłam po swojemu i rezultat mnie zadowolił. mam już plan wypadu do mojego Wroclove (martwi mnie to miasto. gdy chuj i dupa zaczynają być bardziej niepożądane w oczach lokalnego establiszmentu niż faszystowskie bojówki, wiedz, że coś się dzieje), nawet dwa plany. a teraz zaskakuje mnie njus, że Charlie Sheen ma HIV (powinnam zacząć oglądać więcej NBC ... patrzenie na minę Szydło i Pawłowicz mnie mierzi, a będzie tego więcej w naszej państwowej. zapominamy o tych nazwiskach. wykasowane). witaj, wspaniale wolna soboto. shalom/salaam. שָׁלוֹם / س ل م 

1 komentarz:

miłego dnia. have the nicest of days