niedziela, 15 listopada 2015

święce się

Ewelka obdarowała dziewczęta, więc i moi, bio olejkiem do ciała Kneippa. wspaniale pachnie grejfrutem, dobrze się wchłania (zabrzmiałam jak jedna paniusia z bloga lajfstalowego, ale poważnie, taka jest prawda). przy okazji gmyrania w łazience znalazłam jeszcze schomikowany olejek pomarańczowy z evergetikonu, który kupiłam podczas którejś z kreteńskich rundek. listopad będzie cytrusowy.

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. recki? yyyyyyy,

      ... nie, bo odbiór działania np. kremów jest bardzo indywidualny. więc cały wykład można sobie darować i poprzestać na "dobrze się wchłania" :))

      Usuń
  2. Niestety ja nie pzrepadam za zapachem grefruta..;*.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle lubię zapach cytrusów.

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days