środa, 30 grudnia 2015

...

jak ciężki jest ten koniec roku, w tej chwili czuję się jakby wisiał mi u szyi kamień, nie mogę pracować, chcę spać. wiem, że są ku temu jeszcze inne powody, nie tylko milczenie CM, ale umysł innych powodów nie analizuje i obdarza mnie nieznośnymi snami. Templariusz pociesza mnie w sposób dla siebie typowy, jeszcze mniej mam ochotę z nim konwersować niż zwykle. wczoraj po fryzjerze spotkałam się z Luś i to, co czuję, trochę odpuściło. pójść w góry teraz, w słonecznej Krystynie ... uciec od siebie ...

6 komentarzy:

  1. Mam podobnie Cynia, choć powody pewnie nie te same ale od siebie uciec się nie da. Buziaki-;)

    OdpowiedzUsuń
  2. życzę Ci pogodnego jutra. także w sercu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro nadeszło, bywało lepsze. Poczekam na kolejne :)

      Usuń
  3. ja wciąż mam nadzieję, że uciec się da - jakieś tam oddechy, mantry, takie kwiatki... ale ciągle mi się wydaje, że jeszcze mam czas... a potem będzie mi wszystko jedno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasu nie tak wiele, mantruj, kwiatkuj ...

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days