czwartek, 10 grudnia 2015

p.ch.day7 i inne

stopy są popołudniami tak chłodne, że aż dech zapiera. i herbata jest ważna, wykorzystuję ją do podgrzewania odstających kończyn górnych. pozytywy:
  • poranne zapytanie od eM, czy żyję  (ten przejaw troski rozbawił mnie niemal do łez. trzeci raz mnie tak zagaduje, od czasu gdy postanowił, że szybkie cięcie jest dobrym pomysłem. z tymi wszystkimi ideami mają największe kłopoty ich autorzy, jak widać),
  • słoneczność wszędzie, ulga po szarościach,
  • doskonały pomysł, żeby zwalić obowiązek na kogoś innego, a samej uciec pod pozorem podłego stanu zdrowia. nie było to do końca pozorem - przysięgam, że kichałam dobre kilka razy, a moje części odstające od kilku dni mają temperaturę stygnącego nieboszczyka. niemniej, mogłam zostać, a nie zostałam. było cudownie stać w słońcu czekając na pojazd i mieć wszystko w dupie.
w pracy znowu było luźniej, w świetlicy poczytałam fragmenty starego National Geographic "Miłość i seks. Kultura kontra natura", oczywiście wyłącznie samej sobie. a teraz siedzę na nk bez większego celu, wyższej idei. ty głupia dobrze wiesz dlaczego. wiem, wiem. tyle wiadomości spod koca. części odstające powoli powracają do stanu używalności.

2 komentarze:

  1. ten skrót w tytule dość dwuznaczny jest...
    mylą się [nam?] te inicjały. who's who?
    te członki po ros. zwą się конечности - sorry, ale mi się prosiło
    tak, słońce takie, że dziś wyszłam z siebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ledwo przeliterowałam, a kiedyś miałam 5 z rusa.

      Ja wyszłam z siebie trochę później, ale już jestem z powrotem :P

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days