poniedziałek, 28 grudnia 2015

poniedziałek po świętach

aaaa ...
i jeszcze na dodatek wszędzie te Krystyny. tym razem nad Skandynawią ... mam jakieś plany na następnych kilka dni, dwa pewne to takie, że jutro do fryzjera, a któregoś dnia, raz w tym tygodniu do pracy. w temacie papierkowym nic nie rusza do przodu za bardzo. powinnam być przerażona. zamiast tego oglądam wykład Esther Perel. rozmawiam z Templariuszem, pierwszy raz sensownie od października (czyni mi niezgrabne propozycje jakoby bardzo chętnie ze mną w te Bieszczady pojechał. ponieważ w święta dostałam od mamy życzenia "i Templariusza" to cicho sza). czytam o paraliżu sennym. miałam. ciekawe doświadczenie. poza tym, jakby nie patrzeć, mam miesięcznicę. a drugi uczestnik ma rocznicę ślubu. nic tylko świętować ...
aaaa ...

1 komentarz:

  1. Moje koleżanki z licencjatu miewały paraliż senny. Nic przyjemnego.

    OdpowiedzUsuń

miłego dnia. have the nicest of days