poniedziałek, 7 grudnia 2015

positivity challenge, day 4

1. wizyta w kinie z narybkiem. jakieś Igrzyska Śmierci Kosogłosżecośtam2. nie oglądałam żadnej innej części i naprawdę whatever. w sumie to tylko cały czas myślałam, że główna bohaterka ma chińskie rysy. ale lubię siedzieć w ciemności z tym efektem surround. wyostrza mi to myśli.

2. cudownie ciepły wieczór. mgły nad polami. kiedy wracamy samochodem, Maciej po nas wychodzi. sylwetka kota w ciemności.

3. a zanim to wszystko nastąpiło, jakże są dziwne konsekwencje bezzasadnego przesiadywania w pracy po godzinach z cudzymi dziećmi. to niespodziewane spotkanie [...] on napisał, że nie pamięta tej plamki w twoim oku ... ten Michał ... ja pamiętam wszystkie plamki. stoisz przy kserze i mam wrażenie, jakbyś mówił do siebie.

uczepiłam się tej myśli. mam dwie kawy w żołądku, pierwszą wypiłam jeszcze zanim powiedziałeś mi o tych plamkach. jak teraz zasnąć?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days