środa, 2 grudnia 2015

w sytuacji

przeciążenia mój umysł zdaje się dozować nowe wiadomości ostrożnie. rozmawiałam sobie z Boszenką o pracy mgr, wczoraj z Joanką o ... hm. nie wiem o czym rozmawiałam z Joanką, kazała mi podać adres, miałam bezwład, więc podałam. żegnaj dotarło do mnie z opóźnieniem, jak przez grubą poduszkę wypchaną gęsim pierzem. smutek również. mam tyle czasu. mogę pisać, mogę czytać. nikt mi nie przeszkadza, aż się cisną łzy.

2 komentarze:

  1. no może nie do końca odpowiednio, ale choć kącik warg podniesie...
    http://www.tekstowo.pl/piosenka,irena_kwiatkowska,szuja.html
    ja chętnie poprzeszkadzam ;) - napisz do mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No faktycznie nie do końca ... to taka szuja, która do mnie pasuje i którą kocham :).
      Ale kąciki podniesione :D

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days