wtorek, 12 stycznia 2016

epilog 2

stoimy w tym deszczu na parkingu i mokną mi włosy.
- ...
- stygnie ci herbata. 
- nikt mi nie zalał, nie mam tu przyjaciół.

i odchodzę. ale to nieprawda, chciałam tylko zabrzmieć dramatycznie ^^. choć herbaty faktycznie nikt nie zalał. whatever. od dzisiaj żyję w swojej prawdzie. there will be no white flag above my door ...

2 komentarze:

  1. to przemiłe uczucie: samemu dbać o swój kubek herbaty :-)
    choć - oczywiście - gdy ktoś o to zadba jest jeszcze milej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kubki mają swoją historię, ostatnio u mojego aż nadto jednak widoczną :>

      Usuń

miłego dnia. have the nicest of days