piątek, 22 stycznia 2016

social support

dzwonię do Goshi jak tam. mówi mi, że badanie pikuś, wyniki i tak minimum za tydzień, więc w poniedziałek kanapka, gacie i na basen. dobrze, że u niej dobrze, głos wesoły, zabiera się do pichcenia kolacji. zagaduję na fb Wolfiego, bo podlinkował ściankę w Linzu z kursami dla dorosłych. piszę mu, że też chcę, że może będę. łzy mi zaczynają lecieć jak grochy, bez powodu. przecież to tylko wymiana zdań o ściance, w języku obcym. czasem nie rozumiem samej siebie. Luś mnie pociesza na swój lusiowy sposób. tgif + kawa, ale i tak ... cienszko, wiesz? jest po prostu tak ... cienszko w tej właśnie chwili, że nie wypowiedzieć ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days