niedziela, 6 marca 2016

byliśmy w pracy

tobie drżały ręce
dotknęłam swoją dłonią twojej twarzy
zamknąłeś oczy i tak zasnąłeś
z głową na stole.

było już lepiej, ten sen mnie rozbił na tysiąc kawałków,
i boląca głowa zaprosiła do kawy.
razem z paszportem znalazłam w szafce drugi kolczyk
o którym myślałam, że jest już stracony.
uszy mnie więc teraz pieką.
suszi czeka.
Jadzisia za trzy godziny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

miłego dnia. have the nicest of days